wtorek, 4 października 2016

Makijaż Na Wielkie Wyjścia-Jak Przedłużyć Jego Trwałość?

Makijaż, który wykonujemy na szczególne okazje, powinien być szczególnie potraktowany:). Aby zamierzony efekt osiągnąć, musimy użyć odpowiednich kosmetyków. Nie muszą być to kosmetyki z najwyższej półki cenowej, jednak powinnyśmy je wcześniej należycie przetestować. Przedstawię Wam dzisiaj kilka porad oraz trików, które u mnie idealnie się sprawdziły, przy wykonywaniu makijaży zarówno ślubnych jak i wieczorowych:).




Odpowiednia Pielęgnacja To Podstawa!

Nawilżenie naszej skóry jest NAJWAŻNIEJSZYM czynnikiem, który zaważy na tym, jak długo makijaż utrzyma się na naszej buzi. Kilka dni (7-14) przed planowaną imprezą, powinnyśmy szczególnie zadbać o to, aby nasza cera była oczyszczona, nawilżona oraz najlepiej wypoczęta;). Jeśli mamy poważne problemy skórne typu trądzik, trądzik różowaty, powinnyśmy się udać ok. pół roku wcześniej do zaufanej kosmetyczki w celu zdiagnozowania problemu oraz podjęcia odpowiednich działań. Pamiętajmy, aby nie oczyszczać twarzy "na własną rękę", ponieważ możemy zrobić sobie więcej szkody niż pożytku. Jedynym nieinwazyjnym zabiegiem, który polecam ok. tydzień przed naszym wielkim dniem jest peeling kawitacyjny, który delikatnie złuszcza skórę, ujędrnia, dotlenia oraz wzmacnia produkcję kolagenu.




Dobra Baza Pod Makijaż To Gwarancja Sukcesu!

Na rynku możemy znaleźć wiele baz pod makijaż, jednak problem powstaje wtedy, kiedy nie wiemy jaką bazę konkretnie wybrać. Jeśli, potrzebujemy bazy uniwersalnej, która sprawdzi się u większości osób powinnyśmy zaopatrzyć się w bazę o konsystencji kremowej, która łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Problem powstaje wtedy, kiedy mamy do czynienie z cerami problematycznymi, starszymi, które mają skłonność do zaczerwienień i popękanych naczynek.
Z taką cerą najlepiej poradzi sobie baza o zielonym zabarwieniu, która neutralizuje zaczerwienienia, plamy oraz przebarwienia. Baza żółta natomiast zatuszuje cienie pod oczami oraz rozświetli naszą cerę. Pamiętajmy jednak, że bazę należy nałożyć dopiero po całkowitym wchłonięci kremu nawilżającego, aby nie zrolowała nam się i w 100% spełniła swoje zadanie. 






Podkład, Korektor i Puder Ujednolici Koloryt Skóry!

Wybierając podkład na wielkie wyjścia powinnyśmy postawić na ten wodoodporny, kryjący, który zakamufluje wszystkie nasze niedoskonałości. Istotnym aspektem jest również fakt iż, podkład taki nie może! mieć w swoim składzie filtru ochtonnego SPF. Większość z Was zapyta zapewne: DLACZEGO?! Przecież, SPF, jest dobry dla naszej skóry, tworzy barierę ochronną przed promieniowaniem słonecznym.
I z tym się zgodzę- SPF jest dobry, ale na co dzień! 
W dniu takim jak ślub czy studniówka, gdzie mamy do czynienia z mnóstwem aparatów fotograficznych i kamer musimy użyć podkładu, gdzie SPF jest nieobecny:). Filtr dodawany do podkładów wybiela naszą twarz, co jest niestety bardzo widoczne na wszelkiego rodzaju zdjęciach.






Nasza twarz w tym dniu, ma wyglądać nieskazitelnie nie tylko na początku imprezy, ale również po wielu godzinach spędzonych na parkiecie:). Dlatego kluczowy jest sposób nałożenia zarówno podkładu, korektora jak i pudru. Kosmetyki te WTŁACZAMY w naszą buzię ruchami stemplującymi(wklepującymi)! Korektor powinien być o ton jaśniejszy od koloru naszego podkładu- pozwoli nam to rozjaśnić cienie pod oczami oraz rozświetlić spojrzenie. Najlepiej jest wklepywać go w przestrzeń pod oczami małym paluszkiem, nie rozsmarowywać!  Do nałożenia podkładu natomiast polecam zwilżoną gąbeczkę, a do pudru- puszek, który jest często załączany do sypkich pudrów.
Sposób aplikacji pudru jest bardzo ważnym elementem, przedłużającym trwałość makijażu twarzy. Jeśli nasza skóra ma skłonność do przetłuszczania, postawmy na pudry matujące, sypkie, w transparentnym odcieniu. Nie zmienią one koloru naszego podkładu, ale idealnie go zmatowią na wiele godzin. W przypadku cer suchych, dojrzałych polecam skupić się na pudrach sypkich rozświetlających, które mają delikatnie opalizujące drobinki odbijające światło.




Bronzer, Róż i Rozświetlacz Wymodelują Naszą Twarz i Dodadzą Cerze Blasku!

Aktualnie w świecie wizażu zauważyć można bardzo duży nacisk na wszelkiego rodzaju konturowanie, wysmuklanie oraz rozświetlanie naszej twarzy. Ja osobiście uwielbiam ten element w makijażu i przywiązuję do niego bardzo dużą uwagę. Firmy kosmetyczne oferują nam aktualnie bardzo wiele rodzajów produktów do konturowania zarówno o konsystencji kremowej jak i pudrowej, konturowanie w "sticku", oraz bronzery w formie palety.  Pamiętajmy, że odcień pudru do konturowania powinien przypominać chłodny brąz z domieszką szarości, ponieważ naturalny cień padający na naszą twarz jest również w takiej tonacji kolorystycznej. Nie wybierajmy więc bronzerów z drobinkami w ciepłym-pomarańczowym kolorze-puder do konturowania twarzy powinien być matowy szarobrązowy:).

Róż jest kosmetykiem, który wiele z nas pomija w swoim makijażu, a nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele dobrego możemy sobie nim uczynić:). Żaden inny kosmetyk nie doda makijażowi tyle subtelności, dziewczęcości i świeżości co róż! 
Kluczem do sukcesu jest odpowiedni dobór kolorystyczny oraz sposób aplikacji różu. Ja osobiście każdej z Was, która dopiero zaczyna przygodę z różem, polecam róże w delikatnym jasnym odcieniu. Nie kupujcie mocnych fuksjowych kolorów, ani tych wpadających w ceglastą czerwień. Wybierzcie róż, z delikatnymi drobinkami, najlepiej w formie wypiekanego produktu, ponieważ dużo trudniej jest zrobić sobie nim plamy. Róże wypiekane są dużo mniej napigmentowane, niż te w prasowanej formie, a tzn. że jesteśmy w stanie kontrolować ilość nakładanego produktu:).




Rozświetlacz jest kolejnym kosmetykiem bez którego nie wyobrażam sobie makijażu na wielkie wyjścia:) Wiele firm wprowadziło do swojej oferty świetnej jakości rozświetlacze, jednak zwracajmy uwagę wyłącznie na te, które nie mają w sobie brokatu! Rozświetlacz ma za zadanie dodać blasku naszej cerze, wyglądać jak tafla na szczycie kości policzkowych, a nie świecić się jak przysłowiowa choinka. Polecam Wam serdecznie rozświetlacz frmy My Secret Face Illuminator, który moim zdaniem jest najlepszym rozświetlaczem w przystępnej dla Wszystkich cenie. Możemy stopniować jego intensywność- jeśli chcemy subtelnie rozświetlić twarz, nałóżmy go delikatnie puchatym pędzelkiem. Jeśli natomiast chcemy stworzyć mocny efekt mokrej skóry wklepmy go w szczyty kości policzkowych paluszkami.




Wieczorowy I Subtelny Makijaż Oka!

Podobno oczy są zwierciadłem duszy, z czym w zupełności się zgadzam. Aby makijaż oka był trwały, musimy odpowiednio przygotować naszą powiekę pod nadchodzące cienie. Nie potrzebujemy do tego specjalnej bazy, której zapewne nigdy więcej nie użyjemy. Ja uwielbiam nakładać cienie na bazę z białej lub cielistej kredki do oczu. Potrzebujemy wówczas dobrej MIEKKIEJ kredki, którą będziemy mogły swobodnie rozsmarować po naszej powiece. Jedną z lepszych na której udało mi się pracować jest cielista kredka z firmy Inglot, która świetnie się rozsmarowuje, jak również idealnie utrzymuje na linii wodnej oka.
W przypadku skór dojrzałych, z opadającą, często tłustą powiekę polecam używać cieni matowych. Przez to, że nie mają one w sobie drobinek, nie rolują się na powiece i utrzymują naprawdę długi czas.
W przypadku cer młodych, z widoczną powieką ruchomą możemy śmiało pozwolić sobie na wszelkiego rodzaju błyskotki i pigmenty:). Wiele z Was zapewne nie wie, że cienie możemy nakładać na mokro, zwilżonym pędzelkiem. Zwiększa to ich intensywność oraz pogłębia kolor. Technika ta sprawdza się WYŁĄCZNIE w przypadku cieni błyszczących. Nie nakładajcie nigdy na mokro cieni matowych, ponieważ zrobicie sobie okropne plamy, a tego przecież nie chcemy!


Malując oczy nie możemy zapomnieć również o dolnej powiece oraz linii wodnej oka. Nic tak nie rozjaśnia spojrzenia, jak cielista kreseczka na linii wodnej. Jest to też świetny patent dla osób z zaczerwienionymi oczami po nieprzespanej nocy. Pamiętajmy jednak, że wybierając kredkę do oczu w cielistym bądź białym kolorze musimy postawić wyłącznie na te wodoodporne. A co jeśli będziemy chciały użyć czarnej kredki na linię wodną? Oczywiście jest to możliwe i często przeze mnie stosowane, ale tylko u osób z dużymi oczami. Oko obrysowane czarną bądź ciemną kredką automatycznie je zmniejsza.




Sztuczne rzęsy są moją "prawą ręką" przy praktycznie każdym makijażu, zarówno bardzo delikatnym tzw. "makeup no makeup" , jak i tym mocnym wieczorowym typu smoky eyes.
Wiele kobiet twierdzi, że swoje naturalne rzęsy mają na tyle długie, że nie potrzebują doczepianych. I z tym się zgodzę, u wielu Pań można zauważyć spektakularną długość rzęs, gorzej jednak z ich gęstością. Sztuczne rzęsy, nie mają za zadanie wyłącznie wydłużyć rzęs naturalnych. Są one doczepiane również po to, aby zagęścić linię rzęs, oraz zakamuflować opadającą powiekę w przypadku dojrzałych pań.





Delikatne Usta, a Może Krwisto Czerwone?

Makijaż ust powinien być ostatnim etapem wykonywania makijażu. Wiele kobiet na wielkie wyjścia wybiera pomadki w delikatnym, nienachalnym odcieniu różu bądź beżu, ponieważ twierdzą, że pomadka i tak po chwili się "zje". Otóż nie! Firmy kosmetyczne od niedawna wprowadziły do swoich ofert pomadki matowe o przedłużonym działaniu. Nie ukrywam, że jest to mój ulubiony rodzaj pomadek i najczęściej po nie sięgam. Są bardzo trwałe, ich kolor jest niesamowicie intensywny, a co najważniejsze utrzymują się na naszych ustach, nawet po zjedzeniu kilku posiłków. Pomadki te mają jednak jedną znaczącą wadę-podkreślają suche skórki na naszych ustach. Ważne jest więc, aby usta przed wyczekiwanym przyjęciem, były idealnie wypeelingowane oraz nawilżone.
W przypadku pomadek o intensywnych kolorach takich jak np. czerwień, bordo, bądź fuksja, polecam wcześniej obrysować usta konturówką w tym samym odcieniu. Konturówka zapobiegnie "wylewaniu" się pomadki poza brzegi ust, a co za tym idzie nasze usta będą wyglądały estetycznie przez naprawdę długi czas:).
Z pomadek o matowym wykończeniu polecam Wam serdecznie te z firmy Golden Rose. Są świetne oraz bardzo tanie, a ich gama kolorystyczna z pewnością zadowoli każdą z nas:)







Na Koniec Utrwalacz!

Utrwalacz jest wisienką na torcie. Jest on konieczny w przypadku makijażu ślubnego, gdzie 40sto stopniowy upał daje się nam we znaki. Mamy do wyboru wiele utrwalaczy oferowanych przez firmy kosmetyczne, jednak kultowym i według mnie najlepszym utrwalaczem jest ten z Kryolan'u. Jest on jednak dość drogi i dla osoby, która nie jest kosmetyczką z zawodu taki wydatek może być zbędny. Polecam wówczas zaopatrzyć się w utrwalacze w formie mgiełek, lub po prostu mgiełkę nawilżającą do twarzy. Może wiele z Was będzie teraz zdziwionych, ale woda
"wiąże" makijaż ze skórą i sprawia, że jest on lepiej "przyklejony" do twarzy. Wiadomo, nie możemy przesadzić! Wystarczy 2 psiknięcia mgiełki nawilżającej, która nie spowoduje spłynięcia makijażu, a wręcz przeciwnie, utrwali go na wiele godzin oraz ściągnie nadmierną pudrowość :).




1 komentarz:

  1. ja niestety mam problem z pudrem, po paru godzinach nie ma po nim śladu :( ciężko coś na to poradzić..

    OdpowiedzUsuń